Dziesięć punktów przewagi, a potem drugie miejsce: jak sondaże przeoczyły zwycięstwo Dudy w 2015 roku
Streszczenie. Wszystkie ostatnie sondaże dawały Bronisławowi Komorowskiemu około dziesięciu punktów przewagi nad Andrzejem Dudą; Duda wygrał o punkt, a Paweł Kukiz przebił sondaże o pięć. Frekwencja 49% i późny odpływ od urzędującego prezydenta pogrążyły sondaże, które zakładały znacznie liczniejszy i stabilniejszy elektorat.
Podsumowanie
W ostatnim tygodniu przed pierwszą turą wyborów prezydenckich 10 maja 2015 roku ostatnie sondaże pięciu ośrodków dawały urzędującemu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu średnio 40,1% głosów zdecydowanych wyborców, a Andrzejowi Dudzie 30,1%: dziesięć punktów przewagi. Duda zajął pierwsze miejsce z wynikiem 34,8%, Komorowski zdobył 33,8%, a Paweł Kukiz, któremu sondaże dawały 15,7%, uzyskał 20,8%. Błąd w przewadze między dwoma pierwszymi kandydatami wyniósł 11,0 punktu, a każdy ostatni sondaż wskazywał na pierwszym miejscu niewłaściwego kandydata. Frekwencja 49,0%, najniższa w dotychczasowych wyborach prezydenckich, oraz późny odpływ wyborców od urzędującego prezydenta to właśnie to, czego nie uchwyciły ani pytania o udział w głosowaniu, ani sposób rozdzielania niezdecydowanych.
Co mówiły sondaże
Polskie ośrodki zwykle podają odsetki wszystkich respondentów, łącznie z niezdecydowanymi. Aby porównać je z wynikiem, używamy sondaży przeliczonych na zdecydowanych wyborców, tak jak zrobił to Robert Konieczny z Centrum Badań Ilościowych nad Polityką Uniwersytetu Jagiellońskiego w konkursie o Puchar Pytii. Ostatni sondaż każdego ośrodka przed ciszą wyborczą:
| Ośrodek | Badanie | Próba | Duda | Komorowski | Kukiz | Niezdecydowani w opublikowanych danych |
|---|---|---|---|---|---|---|
| IBRiS | 8 maja | 1100 | 30,6 | 39,3 | 19,3 | 7,5 |
| Millward Brown | 6–7 maja | 3016 | 28,7 | 41,5 | 13,8 | 6,0 |
| TNS Polska | 6–7 maja | 1000 | 31,0 | 40,2 | 17,2 | 13,0 |
| Estymator | 6–7 maja | 1293 | 29,0 | 40,0 | 16,0 | brak |
| PP/ROBOP | 27 kwietnia–3 maja | 6000 | 31,1 | 39,3 | 12,2 | brak |
| Średnia | 30,1 | 40,1 | 15,7 |
Wartość 6,0 w sondażu Millward Brown to 3,0% niezdecydowanych i 3,0% odmów. W opublikowanej wersji TNS Polska dawał Komorowskiemu 35%, a Dudzie 27%; ostatni sondaż IBRiS: 36,3% i 28,3%. W każdym sondażu kampanii prowadził Komorowski: Łukasz Wielgosz naliczył 51 badań od stycznia do maja, a w styczniu Millward Brown dawał mu 65%.
Co się stało
Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki 11 maja 2015 roku:
| Kandydat | Głosy | Odsetek | Sondaże minus wynik |
|---|---|---|---|
| Andrzej Duda | 5 179 092 | 34,8 | −4,7 |
| Bronisław Komorowski | 5 031 060 | 33,8 | +6,3 |
| Paweł Kukiz | 3 099 079 | 20,8 | −5,1 |
| Janusz Korwin-Mikke | 486 084 | 3,3 | +1,0 |
| Magdalena Ogórek | 353 883 | 2,4 | |
| Adam Jarubas | 238 761 | 1,6 | |
| Janusz Palikot | 211 242 | 1,4 |
Resztę głosów zdobyło czterech pozostałych kandydatów. Głosów ważnych oddano 14 898 934, a w głosowaniu wzięło udział 48,96% z 30 688 570 uprawnionych. Duda wygrał następnie drugą turę 24 maja, w której frekwencja wzrosła do 55,3%.
Exit poll Ipsos z wieczoru wyborczego dawał Dudzie 34,8%, Komorowskiemu 32,2%, a Kukizowi 20,3%. Pytanie ludzi, którzy już zagłosowali, dało właściwą kolejność; pytanie ludzi, którzy deklarowali, że zagłosują, nie dało.
Dlaczego tak się stało: co ustaliły sondażownie
Żadnego dochodzenia nie było. Przedstawiciele ośrodków wypowiadali się w mediach w dniach po wyborach, a CBOS opublikował latem wyniki badań powyborczych.
- Marcin Duma (IBRiS) w „Rzeczpospolitej” 12 maja 2015 roku: „Sondaż to nie szklana kula, która pokazuje przyszłość, ale zdjęcie rzeczywistości wykonane w danym momencie.” Przyczyny upatrywał w szacowaniu frekwencji: „Tu też należy upatrywać przyczyn rozminięcia się sondaży i prognoz z wynikami PKW.”
- Urszula Krassowska (TNS Polska) w tym samym tekście: rozbieżność „wynika z życia”. Sądziła, że wyborcy Komorowskiego zostali w domach, i mówiła, że TNS próbował pytać, czy respondenci na pewno pójdą głosować, „ale nie zawsze się to sprawdza”.
- Sławomir Nowotny (Instytut Badań Edukacyjnych) wskazał trzy przyczyny: trudność w doborze reprezentatywnej próby, niechęć do udziału w badaniach i zmiany preferencji przed dniem głosowania.
- CBOS przypomniał w maju, że 73% badanych deklarowało w kwietniu udział w pierwszej turze, podczas gdy frekwencja wyniosła 48,96%. Badanie powyborcze (komunikat 97/2015, lipiec 2015) wykazało, że 23% głosujących w pierwszej turze podjęło decyzję w ostatnim tygodniu lub później, a 11% w sobotę albo w dniu wyborów. Wśród wyborców Dudy w ostatnim tygodniu lub później zdecydowało 22%, wśród wyborców Komorowskiego 13%, wśród wyborców Kukiza 35%.
- Robert Konieczny (Uniwersytet Jagielloński) ocenił wszystkie siedem majowych sondaży i stwierdził, że każdy zaniżył wynik Dudy, o 3,7 do 6,0 punktu, i zawyżył wynik Komorowskiego, o 5,5 do 10,2.
- Łukasz Wielgosz („Studia Polityczne”, 2022) dowodził, że miesiące wygodnej przewagi uśpiły wyborców Komorowskiego, a stały wzrost Dudy zmobilizował jego zwolenników.
Co pokazują nasze dane
Wszystkie ośrodki, ten sam kierunek. Wszystkie pięć ostatnich sondaży zaniżyło wynik Dudy, o 3,7 do 6,1 punktu, zawyżyło wynik Komorowskiego, o 5,5 do 7,7, i zaniżyło wynik Kukiza, o 1,5 do 8,6. Żaden ośrodek nie pokazał Dudy bliżej niż osiem punktów za Komorowskim. Jak przy innych błędach całej branży, pomyłka była wspólna, a nie winą jednego ośrodka.
Część to późna zmiana preferencji. Przewaga Komorowskiego malała przez całą wiosnę, a Kukiz szybko rósł w ostatnich dwóch tygodniach: z 7–11% w ostatnim tygodniu kwietnia do 12–19% w pierwszym tygodniu maja. Ostatni sondaż w terenie, IBRiS z 8 maja, był najbliżej wyniku Kukiza. Dane CBOS o wyborcach decydujących w ostatniej chwili, którzy znacznie częściej wybierali Dudę i Kukiza niż Komorowskiego, tłumaczą część tego, czego sondaże nie mogły zobaczyć.
Większość to frekwencja i niezdecydowani. Dziesięć punktów przewagi nie znika w dwa dni wyłącznie za sprawą perswazji. Ośrodki mierzyły zamiary w społeczeństwie, w którym 73% deklarowało udział w głosowaniu; zagłosowała połowa. Przeliczanie niezdecydowanych proporcjonalnie do zdecydowanych zakłada, że rozłożą się jak wszyscy pozostali, tymczasem CBOS stwierdził, że późno decydujący skłaniali się ku Dudzie i Kukizowi, a w opublikowanych danych TNS Polska niezdecydowanych było 13%. Te dwa założenia, oba korzystne dla urzędującego prezydenta z dużym, ale miękkim elektoratem, wyjaśniają większość rozbieżności.
Sondaże sejmowe nigdy nie pomyliły się w ten sposób. W różnicy między listami PiS i KO ostatnie sondaże sejmowe w naszej bazie myliły się od 2001 roku najwyżej o 3,8 punktu (2019). Pięć miesięcy po tych wyborach, w październiku 2015 roku, sondaże sejmowe dawały PiS 36,9% przy wyniku 37,6%. Błąd 11 punktów w przewadze należy do innego rodzaju wyborów: dwie osobowości, rosnący trzeci kandydat spoza układu i mniej niż połowa uprawnionych przy urnach.
Co zmieniły sondażownie
Nie znaleźliśmy opublikowanej zmiany metody w żadnym z pięciu ośrodków. Ich publiczne stanowisko brzmiało: sondaż to zdjęcie chwili, a problemem była frekwencja. To opis błędu, a nie jego naprawa. Zmiana przyszła z zewnątrz: w 2015 roku Uniwersytet Jagielloński uruchomił konkurs o Puchar Pytii, niezależną ocenę opublikowanych sondaży względem wyniku po przeliczeniu na zdecydowanych wyborców. Polskie sondaże dostały publiczną tabelę wyników, której wcześniej nie miały, ale zmieniło to sposób ich oceniania, a nie sposób ich robienia.
Co to oznacza dla naszej prognozy
Nasza prognoza dla Polski opiera się na historii wyborów do Sejmu, a jej reguła korekty odejmuje połowę średniego dawnego błędu i zachowuje korektę tylko wtedy, gdy poprawiłaby wcześniejsze prognozy, przy przewidywaniu każdych wyborów bez znajomości ich wyniku. Dla Sejmu reguła ta nie przechodzi testu, więc używamy sondaży takich, jakie są, a każdy dawny błąd sondaży sejmowych pokazujemy jako osobną symulację. Pierwszej tury wyborów prezydenckich z 2015 roku wśród nich nie ma, bo były to inne wybory z innym elektoratem.
Wyznacza ona jednak granicę zaufania. Dziesięć punktów przewagi w sondażu przed pierwszą turą w Polsce nie jest bezpieczną przewagą, gdy frekwencja jest niska, a trzeci kandydat rośnie, i projekcja powinna zakładać błąd w przewadze kilka razy większy, niż sugerowałaby sama historia sejmowa. Symulacje dawnych błędów sejmowych opisujemy w naszym opracowaniu o polskich soczewkach sondażowych, a dorobek ośrodków w naszym rankingu sondażowni.
Źródła
- PKW: obwieszczenie z dnia 11 maja 2015 r. o wynikach głosowania i wyniku wyborów Prezydenta RP (Dz.U. 2015 poz. 650)
- Robert Konieczny: Ocena jakości sondaży przed wyborami prezydenckimi, Centrum Badań Ilościowych nad Polityką UJ
- Łukasz Wielgosz: Wpływ sondaży przedwyborczych na zachowania polskich wyborców w wyborach prezydenckich oraz do Sejmu w 2015 roku, „Studia Polityczne” 50(1), 2022
- „Rzeczpospolita”: Kto nie mówi prawdy? Sondaże czy wyborcy? (12 maja 2015)
- CBOS: Przepływy elektoratów i strategie wyborcze w wyborach prezydenckich, komunikat 97/2015
- CBOS: Poparcie dla kandydatów w II turze wyborów prezydenckich, komunikat 68/2015
- RMF24: Exit poll, Andrzej Duda wygrywa (10 maja 2015)
- Kowalski i Śleszyński: Wybory prezydenckie 2015, IGiPZ PAN
- Wikipedia: 2015 Polish presidential election (kontrola ostatnich sondaży)
Jak cytować
Polling Forecast (2026). Dziesięć punktów przewagi, a potem drugie miejsce: jak sondaże przeoczyły zwycięstwo Dudy w 2015 roku. Pobrano 2 listopada 2026 z https://www.pollingforecast.com/research/missed-pl-2015-pres-pl. Dane na żywo zmieniają się z każdym nowym sondażem; data powyżej to data ostatniej zmiany tekstu.