United Kingdom General electionby 15 Aug 2029in 1,017 days Majority for any party 44% Labour largest party 94% Calendar Track record Research
Closest
Badania · When the polls missed
EN PL

Dziesięć punktów przewagi, a potem drugie miejsce: jak sondaże przeoczyły zwycięstwo Dudy w 2015 roku

Streszczenie. Wszystkie ostatnie sondaże dawały Bronisławowi Komorowskiemu około dziesięciu punktów przewagi nad Andrzejem Dudą; Duda wygrał o punkt, a Paweł Kukiz przebił sondaże o pięć. Frekwencja 49% i późny odpływ od urzędującego prezydenta pogrążyły sondaże, które zakładały znacznie liczniejszy i stabilniejszy elektorat.

Polling Forecast · 2 listopada 2026 · 5 min czytania · Poland, 2015 presidential election, first round, polling error, final polls, inquiry, pollster methods

Podsumowanie

W ostatnim tygodniu przed pierwszą turą wyborów prezydenckich 10 maja 2015 roku ostatnie sondaże pięciu ośrodków dawały urzędującemu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu średnio 40,1% głosów zdecydowanych wyborców, a Andrzejowi Dudzie 30,1%: dziesięć punktów przewagi. Duda zajął pierwsze miejsce z wynikiem 34,8%, Komorowski zdobył 33,8%, a Paweł Kukiz, któremu sondaże dawały 15,7%, uzyskał 20,8%. Błąd w przewadze między dwoma pierwszymi kandydatami wyniósł 11,0 punktu, a każdy ostatni sondaż wskazywał na pierwszym miejscu niewłaściwego kandydata. Frekwencja 49,0%, najniższa w dotychczasowych wyborach prezydenckich, oraz późny odpływ wyborców od urzędującego prezydenta to właśnie to, czego nie uchwyciły ani pytania o udział w głosowaniu, ani sposób rozdzielania niezdecydowanych.

Co mówiły sondaże

Polskie ośrodki zwykle podają odsetki wszystkich respondentów, łącznie z niezdecydowanymi. Aby porównać je z wynikiem, używamy sondaży przeliczonych na zdecydowanych wyborców, tak jak zrobił to Robert Konieczny z Centrum Badań Ilościowych nad Polityką Uniwersytetu Jagiellońskiego w konkursie o Puchar Pytii. Ostatni sondaż każdego ośrodka przed ciszą wyborczą:

Ośrodek Badanie Próba Duda Komorowski Kukiz Niezdecydowani w opublikowanych danych
IBRiS 8 maja 1100 30,6 39,3 19,3 7,5
Millward Brown 6–7 maja 3016 28,7 41,5 13,8 6,0
TNS Polska 6–7 maja 1000 31,0 40,2 17,2 13,0
Estymator 6–7 maja 1293 29,0 40,0 16,0 brak
PP/ROBOP 27 kwietnia–3 maja 6000 31,1 39,3 12,2 brak
Średnia 30,1 40,1 15,7

Wartość 6,0 w sondażu Millward Brown to 3,0% niezdecydowanych i 3,0% odmów. W opublikowanej wersji TNS Polska dawał Komorowskiemu 35%, a Dudzie 27%; ostatni sondaż IBRiS: 36,3% i 28,3%. W każdym sondażu kampanii prowadził Komorowski: Łukasz Wielgosz naliczył 51 badań od stycznia do maja, a w styczniu Millward Brown dawał mu 65%.

Co się stało

Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki 11 maja 2015 roku:

Kandydat Głosy Odsetek Sondaże minus wynik
Andrzej Duda 5 179 092 34,8 −4,7
Bronisław Komorowski 5 031 060 33,8 +6,3
Paweł Kukiz 3 099 079 20,8 −5,1
Janusz Korwin-Mikke 486 084 3,3 +1,0
Magdalena Ogórek 353 883 2,4
Adam Jarubas 238 761 1,6
Janusz Palikot 211 242 1,4

Resztę głosów zdobyło czterech pozostałych kandydatów. Głosów ważnych oddano 14 898 934, a w głosowaniu wzięło udział 48,96% z 30 688 570 uprawnionych. Duda wygrał następnie drugą turę 24 maja, w której frekwencja wzrosła do 55,3%.

Exit poll Ipsos z wieczoru wyborczego dawał Dudzie 34,8%, Komorowskiemu 32,2%, a Kukizowi 20,3%. Pytanie ludzi, którzy już zagłosowali, dało właściwą kolejność; pytanie ludzi, którzy deklarowali, że zagłosują, nie dało.

Dlaczego tak się stało: co ustaliły sondażownie

Żadnego dochodzenia nie było. Przedstawiciele ośrodków wypowiadali się w mediach w dniach po wyborach, a CBOS opublikował latem wyniki badań powyborczych.

  • Marcin Duma (IBRiS) w „Rzeczpospolitej” 12 maja 2015 roku: „Sondaż to nie szklana kula, która pokazuje przyszłość, ale zdjęcie rzeczywistości wykonane w danym momencie.” Przyczyny upatrywał w szacowaniu frekwencji: „Tu też należy upatrywać przyczyn rozminięcia się sondaży i prognoz z wynikami PKW.”
  • Urszula Krassowska (TNS Polska) w tym samym tekście: rozbieżność „wynika z życia”. Sądziła, że wyborcy Komorowskiego zostali w domach, i mówiła, że TNS próbował pytać, czy respondenci na pewno pójdą głosować, „ale nie zawsze się to sprawdza”.
  • Sławomir Nowotny (Instytut Badań Edukacyjnych) wskazał trzy przyczyny: trudność w doborze reprezentatywnej próby, niechęć do udziału w badaniach i zmiany preferencji przed dniem głosowania.
  • CBOS przypomniał w maju, że 73% badanych deklarowało w kwietniu udział w pierwszej turze, podczas gdy frekwencja wyniosła 48,96%. Badanie powyborcze (komunikat 97/2015, lipiec 2015) wykazało, że 23% głosujących w pierwszej turze podjęło decyzję w ostatnim tygodniu lub później, a 11% w sobotę albo w dniu wyborów. Wśród wyborców Dudy w ostatnim tygodniu lub później zdecydowało 22%, wśród wyborców Komorowskiego 13%, wśród wyborców Kukiza 35%.
  • Robert Konieczny (Uniwersytet Jagielloński) ocenił wszystkie siedem majowych sondaży i stwierdził, że każdy zaniżył wynik Dudy, o 3,7 do 6,0 punktu, i zawyżył wynik Komorowskiego, o 5,5 do 10,2.
  • Łukasz Wielgosz („Studia Polityczne”, 2022) dowodził, że miesiące wygodnej przewagi uśpiły wyborców Komorowskiego, a stały wzrost Dudy zmobilizował jego zwolenników.

Co pokazują nasze dane

Wszystkie ośrodki, ten sam kierunek. Wszystkie pięć ostatnich sondaży zaniżyło wynik Dudy, o 3,7 do 6,1 punktu, zawyżyło wynik Komorowskiego, o 5,5 do 7,7, i zaniżyło wynik Kukiza, o 1,5 do 8,6. Żaden ośrodek nie pokazał Dudy bliżej niż osiem punktów za Komorowskim. Jak przy innych błędach całej branży, pomyłka była wspólna, a nie winą jednego ośrodka.

Część to późna zmiana preferencji. Przewaga Komorowskiego malała przez całą wiosnę, a Kukiz szybko rósł w ostatnich dwóch tygodniach: z 7–11% w ostatnim tygodniu kwietnia do 12–19% w pierwszym tygodniu maja. Ostatni sondaż w terenie, IBRiS z 8 maja, był najbliżej wyniku Kukiza. Dane CBOS o wyborcach decydujących w ostatniej chwili, którzy znacznie częściej wybierali Dudę i Kukiza niż Komorowskiego, tłumaczą część tego, czego sondaże nie mogły zobaczyć.

Większość to frekwencja i niezdecydowani. Dziesięć punktów przewagi nie znika w dwa dni wyłącznie za sprawą perswazji. Ośrodki mierzyły zamiary w społeczeństwie, w którym 73% deklarowało udział w głosowaniu; zagłosowała połowa. Przeliczanie niezdecydowanych proporcjonalnie do zdecydowanych zakłada, że rozłożą się jak wszyscy pozostali, tymczasem CBOS stwierdził, że późno decydujący skłaniali się ku Dudzie i Kukizowi, a w opublikowanych danych TNS Polska niezdecydowanych było 13%. Te dwa założenia, oba korzystne dla urzędującego prezydenta z dużym, ale miękkim elektoratem, wyjaśniają większość rozbieżności.

Sondaże sejmowe nigdy nie pomyliły się w ten sposób. W różnicy między listami PiS i KO ostatnie sondaże sejmowe w naszej bazie myliły się od 2001 roku najwyżej o 3,8 punktu (2019). Pięć miesięcy po tych wyborach, w październiku 2015 roku, sondaże sejmowe dawały PiS 36,9% przy wyniku 37,6%. Błąd 11 punktów w przewadze należy do innego rodzaju wyborów: dwie osobowości, rosnący trzeci kandydat spoza układu i mniej niż połowa uprawnionych przy urnach.

Co zmieniły sondażownie

Nie znaleźliśmy opublikowanej zmiany metody w żadnym z pięciu ośrodków. Ich publiczne stanowisko brzmiało: sondaż to zdjęcie chwili, a problemem była frekwencja. To opis błędu, a nie jego naprawa. Zmiana przyszła z zewnątrz: w 2015 roku Uniwersytet Jagielloński uruchomił konkurs o Puchar Pytii, niezależną ocenę opublikowanych sondaży względem wyniku po przeliczeniu na zdecydowanych wyborców. Polskie sondaże dostały publiczną tabelę wyników, której wcześniej nie miały, ale zmieniło to sposób ich oceniania, a nie sposób ich robienia.

Co to oznacza dla naszej prognozy

Nasza prognoza dla Polski opiera się na historii wyborów do Sejmu, a jej reguła korekty odejmuje połowę średniego dawnego błędu i zachowuje korektę tylko wtedy, gdy poprawiłaby wcześniejsze prognozy, przy przewidywaniu każdych wyborów bez znajomości ich wyniku. Dla Sejmu reguła ta nie przechodzi testu, więc używamy sondaży takich, jakie są, a każdy dawny błąd sondaży sejmowych pokazujemy jako osobną symulację. Pierwszej tury wyborów prezydenckich z 2015 roku wśród nich nie ma, bo były to inne wybory z innym elektoratem.

Wyznacza ona jednak granicę zaufania. Dziesięć punktów przewagi w sondażu przed pierwszą turą w Polsce nie jest bezpieczną przewagą, gdy frekwencja jest niska, a trzeci kandydat rośnie, i projekcja powinna zakładać błąd w przewadze kilka razy większy, niż sugerowałaby sama historia sejmowa. Symulacje dawnych błędów sejmowych opisujemy w naszym opracowaniu o polskich soczewkach sondażowych, a dorobek ośrodków w naszym rankingu sondażowni.

Źródła

Jak cytować

Polling Forecast (2026). Dziesięć punktów przewagi, a potem drugie miejsce: jak sondaże przeoczyły zwycięstwo Dudy w 2015 roku. Pobrano 2 listopada 2026 z https://www.pollingforecast.com/research/missed-pl-2015-pres-pl. Dane na żywo zmieniają się z każdym nowym sondażem; data powyżej to data ostatniej zmiany tekstu.

You may also like