Od 2024 r. 31 z 32 ostatnich sondaży zaniżyło wynik PiS
W czterech ogólnokrajowych głosowaniach od objęcia władzy przez Tuska ostatnie sondaże zaniżały wynik PiS lub jego kandydata. Nasza projekcja tego nie uwzględnia.
Written in house from our poll data and our forecast.
Ostatnie sondaże w Polsce zaniżały wynik Prawa i Sprawiedliwości (PiS) albo popieranego przez nie kandydata we wszystkich ogólnokrajowych głosowaniach od objęcia władzy przez Donalda Tuska w grudniu 2023 r. Spośród 32 ostatnich sondaży opublikowanych przed tymi czterema głosowaniami 31 dawało PiS mniej, niż partia uzyskała. Trzydziesty drugi, Social Changes, trafił w wynik z dokładnością do jednego miejsca po przecinku. Średnio sondaże myliły się w przypadku PiS o 2,6 pkt proc.
To odwrócenie wcześniejszej tendencji. W wyborach do Sejmu w 2019 i 2023 r. ta sama branża myliła się w drugą stronę: średnia ostatnich sondaży zawyżyła PiS o 2,6 pkt proc. w 2019 r. i o 1,5 pkt w 2023 r., a 15 z 21 ostatnich sondaży dawało mu za dużo. Nasza projekcja sejmowa opiera się na tym dłuższym zapisie i przyjmuje sondaże w opublikowanej postaci. Jeśli nowsza tendencja utrzyma się w przyszłorocznych wyborach, partie prawicy są silniejsze, niż pokazuje nasza projekcja.
Co policzyliśmy
Wzięliśmy ostatni sondaż każdej pracowni przed każdym z czterech głosowań: wyborami do sejmików wojewódzkich 7 kwietnia 2024 r., wyborami do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca 2024 r. oraz obiema turami wyborów prezydenckich, 18 maja i 1 czerwca 2025 r. Z każdego sondażu usunęliśmy odpowiedzi „nie wiem”, a resztę przeliczyliśmy do 100, tak jak robimy z każdym polskim sondażem. Wyniki porównaliśmy z oficjalnymi danymi Państwowej Komisji Wyborczej. Daje to 6 ostatnich sondaży przed wyborami do sejmików, 8 przed eurowyborami, 8 przed pierwszą turą i 10 przed drugą.
PiS było zaniżone we wszystkich czterech głosowaniach. Przed wyborami do sejmików średnia dawała mu 29,5 proc. przy wyniku 34,3 proc., czyli błąd 4,7 pkt, a wszystkie sześć sondaży było poniżej wyniku. W eurowyborach było to 33,1 proc. wobec 36,2 proc., o 3,0 pkt za mało, i wszystkie osiem sondaży było zbyt niskich. W pierwszej turze wyborów prezydenckich sondaże dawały Karolowi Nawrockiemu, kandydatowi popieranemu przez PiS, 26,8 proc. Zdobył 29,5 proc., o 2,7 pkt więcej, i znów każdy sondaż był poniżej wyniku. W drugiej turze sondaże dawały mu 49,9 proc. wobec 50,1 proc. Rafała Trzaskowskiego. Wygrał 50,9 do 49,1 proc.
Ten ostatni błąd wydaje się niewielki, ale w starciu dwóch kandydatów zaniżył przewagę Nawrockiego o około dwa punkty i wskazywał niewłaściwego zwycięzcę. Dziewięć z dziesięciu ostatnich sondaży dawało mu za mało. Nie trafił nawet exit poll. Notes from Poland podał, że pierwszy exit poll Ipsos o 21.00 dawał Trzaskowskiemu 0,6 pkt przewagi i dopiero późniejsze liczenie głosów wysunęło Nawrockiego na prowadzenie.
PiS czy cała prawica
Odpowiedź zależy od głosowania, więc ta teza wymaga ostrożności. Konfederacja była zaniżona w eurowyborach, o 0,9 pkt, i w pierwszej turze wyborów prezydenckich, w której Sławomir Mentzen uzyskał wynik o 1,9 pkt lepszy od sondaży, a Grzegorz Braun o 2,0 pkt lepszy. Ale w wyborach do sejmików w 2024 r. Konfederacja była zawyżona o 2,8 pkt. Startowała wtedy ze wspólnej listy z Bezpartyjnymi Samorządowcami, co utrudnia porównanie.
Łącznie PiS i Konfederacja były zaniżone we wszystkich czterech głosowaniach: o 2,0 pkt w wyborach do sejmików, o 3,9 w eurowyborach i o 4,7 w pierwszej turze, a Nawrocki o 1,0 w drugiej. Najwyraźniej było to widać w pierwszej turze. Nawrocki, Mentzen i Braun mieli razem w ostatnich sondażach 44,0 proc., a zdobyli 50,7 proc.
Błąd z pierwszej tury nie przeszedł bez echa. Polska Agencja Prasowa przytoczyła słowa Marcina Dumy, szefa IBRiS, który trzy dni po głosowaniu mówił, że sondażownie systematycznie niedoszacowały całej prawej strony sceny politycznej i że pewna grupa respondentów nie chce brać udziału w badaniach. W tym samym materiale Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego przekonywał, że wiele wskazuje na to, iż wyborcy koalicji rządzącej zostali w domach. Mniej uwagi poświęcono temu, że nie był to jednorazowy błąd. Powtórzył się w tym samym kierunku w czterech głosowaniach w ciągu czternastu miesięcy, po dwóch wyborach do Sejmu, w których było odwrotnie.
Sprawdzenie
Wniosek nie opiera się na jednej pracowni, która się pomyliła. Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) zaniżyło PiS przed wyborami do sejmików o 9,9 pkt, a jego badanie terenowe zakończyło się 16 dni przed głosowaniem. Bez CBOS błąd w wyborach do sejmików wynosi 3,7 pkt, a w eurowyborach 2,7 pkt. W wyborach prezydenckich CBOS nie odbiegał od pozostałych i jego pominięcie niczego nie zmienia.
Wniosek nie wynika też z łagodnego liczenia. Gdy za zaniżony uznamy tylko sondaż co najmniej o pół punktu poniżej wyniku, wciąż zostaje 29 z 32. Każda pracownia, która opublikowała ostatni sondaż przed więcej niż jednym z czterech głosowań, za każdym razem zaniżała PiS. Najbliżej była OGB, która pomyliła się o 0,1 pkt w eurowyborach i o 0,9 w pierwszej turze, również w dół.
Kontrast z wyborami do Sejmu jest prawdziwy, ale mniej jednostronny, niż się wydaje. W 2023 r. znaczną część zawyżenia PiS przyniósł CBOS, który dawał partii 46,1 proc., ponad dziesięć punktów za dużo. Bez niego pozostałych jedenaście ostatnich sondaży zawyżyło PiS o 0,6 pkt. W siedmiu wyborach do Sejmu od 2001 r. średni błąd w przypadku PiS wynosił 0,8 pkt w górę. Dlatego nasz test korekty, oparty wyłącznie na wyborach do Sejmu, nie znajduje w przypadku PiS niczego do skorygowania.
Co by to oznaczało teraz
Nasza dzisiejsza średnia sondażowa daje Koalicji Obywatelskiej (KO) 33,4 proc., PiS 21,1 proc., Konfederacji 14,4 proc., Konfederacji Korony Polskiej (KKP) Brauna 9,2 proc., a Rozwojowi Plus Mateusza Morawieckiego 5,1 proc. Cztery partie prawicy mają łącznie 49,8 proc. Nasza projekcja daje koalicji rządzącej 214 mandatów, o 17 mniej niż 231 potrzebne do większości, a prawicy 246. Koalicja utrzymuje większość w 12 proc. z naszych 2 000 symulacji.
Uruchomiliśmy model mandatów, przesuwając prawicę jako całość w górę lub w dół. Jeśli sondaże zaniżają ją o punkt, koalicja spada do 212 mandatów. Przy zaniżeniu o trzy punkty, zbliżonym do błędu dla PiS i Konfederacji w eurowyborach, KO spada do 174, koalicja do 194, a prawica rośnie do 266. W 500 symulowanych wyborach przy takich wynikach koalicja zachowała większość w 2 proc.
Aby samodzielnie osiągnąć 231 mandatów, koalicja potrzebuje, by sondaże zawyżały prawicę o około 2,7 pkt: odwrotnie niż w czterech ostatnich głosowaniach. Połowa tego zysku przychodzi za jednym razem. Odjęcie prawicy dwóch punktów spycha Rozwój Plus poniżej progu 5 proc., a jego mandaty przechodzą na inne partie.
Dodatkowe mandaty prawicy nie rozstrzygałyby, kto będzie rządził. Nawet przy trzech punktach PiS, Konfederacja i Rozwój Plus miałyby bez partii Brauna 221 mandatów, o dziesięć za mało. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wykluczył w lutym jakikolwiek sojusz z partią Brauna, podało Polskie Radio. Prawica nie jest też już jedną partią. PiS wykluczyło grupę Morawieckiego w sierpniu, podał Notes from Poland. Morawiecki zapowiadał partię do 15 października, ale PAP podała 2 października, że formalne założenie nastąpi za kilka miesięcy, a Rozwój Plus pozostaje na razie stowarzyszeniem. Morawiecki napisał, że w przyszłorocznych wyborach ugrupowanie wystartuje samodzielnie. Nigdy dotąd nie startowało w wyborach, więc nie wiadomo, jak dokładnie mierzą je sondaże.
Ograniczenia
Trzy z czterech testów nie były wyborami do Sejmu. Frekwencja i wybór na karcie były inne, a druga tura wyborów prezydenckich to starcie dwóch osób, nie list. Cztery głosowania to krótki zapis, a wybory do Sejmu w 2019 i 2023 r. pokazują, że kierunek błędu sondaży w Polsce może się odwrócić w ciągu kilku lat.
Mimo to w naszym zestawieniu tych czterech głosowań błąd dla PiS jest największy i najbardziej konsekwentny. Nasza projekcja go nie koryguje, bo stosowana przez nas reguła uczy się wyłącznie na wyborach do Sejmu. Od tego tygodnia nasza strona scenariuszy „co by było, gdyby” oferuje też wariant, który stosuje tę samą regułę do czterech ostatnich głosowań: daje on PiS 22,2 proc. i 125 mandatów, o dwa więcej niż 123 w naszej projekcji. Na podstawie tych czterech głosowań 49,8 proc. prawicy jest raczej zaniżone niż zawyżone.
Polling Forecast czyta każdy sondaż w dziesięciu krajach, koryguje dawne błędy ośrodków i przelicza je na mandaty.
Także w Polling Forecast
353 seats? The mega-poll's Labour majority comes from a split right, not tactical voting
Run the mega-poll's own vote shares through our model and Labour still gets 358 seats. The difference from our 316 is a weaker Conservative Party and a stronger Restore Britain, not the tactical voting the coverage focused on.
North Carolina mail ballots trail 2022 pace equally for both parties
Measured against their own registered voters, North Carolina Democrats and Republicans are returning mail ballots at about 70 percent of their 2022 pace, with Maine ahead.
Private polls understated Spain's PSOE at six of eight elections
104 of 142 private final polls since 2004 had the PSOE too low, but even a repeat of 2023 would probably leave the PP and Vox a majority.